Pięć osób, które spotykamy w niebie; Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie – Mitch Albom

Dawno temu obejrzałam piękny film. O niebie, o raju, o miejscu, w którym spędza się resztę życia. Był bliski mojej wizji tego miejsca. Potem dowiedziałam się, że film powstał na podstawie książki Mitcha Alboma. Niestety nie udało mi się do tej pory jej zdobyć. Ku mojej wielkiej radości okazało się jednak niedawno, że autor napisał kolejną część, a wydawnictwo przy okazji wznowiło i tę starszą. Mam więc obie i obie mogłam przeczytać 🙂

Pierwsza z nich to historia Eddiego, pracownika Rubylandu, parku rozrywki. Eddie całe swoje życie spędził w zasadzie właśnie tam, choć bardzo chciał się stamtąd wyrwać, choć bardzo chciał żyć inaczej niż ojciec. I nawet umarł w pracy … ratując małą dziewczynkę, Annie. Druga część to historia tej dziewczynki, która, jako dorosła osoba, po tragicznym w skutkach wypadku, umiera na sali szpitalnej.

Obydwoje po śmierci podróżują przez niebo. Bardzo powoli, jakby przez całe swoje życie. Dokąd wędrują? Nie wiedzą. Bo każdy ma swoje miejsce, które jest dla niego rajem. Raj nie jest jednakowy dla wszystkich. Po drodze mają przewodników – właśnie te pięć osób. Każda z nich odegrała jakąś ważną rolę w ich życiu, choć niekoniecznie musieli ją znać osobiście. Każda, udziela im ważnych lekcji na temat ich życia i tego, co w życiu istotne. A wszystko po to, by zrozumieli, jaki właściwie sens miało ich życie.

Obie książki mają podobny schemat. W obu spotkania z ‚niebiańskimi’ posłańcami przeplatane są wspomnieniami różnych wydarzeń z całego życia naszych głównych bohaterów. Dowiadujemy się także co jakiś czas, co wydarza się w ‚naszym’ świecie po ich śmierci. Pozwala to zrozumieć więcej z tego, co dzieje się w niebie.

Obydwie powieści są pięknie napisane. Ale styl M. Alboma był mi już znany z powieści „Jeszcze jeden dzień”. Potrafi on pisać o rzeczach istotnych unikając banału i zmuszając do myślenia. Jest chwilami zabawnie, ale częściej wzruszająco.

Muszę jednak przyznać, że to „Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie” skradła całkowicie moje serce i myśli. Nie chcę za dużo zdradzać, ale mogę napisać, że poruszyła mnie i duszą … psa, i „błędną” historią Annie, i relacją córka-matka, i wątkiem dzieciątka, i tym, jak się skończyła. Zawsze bardziej przeżywamy historię, które gdzieś tam, mają coś wspólnego z naszym życiem. Ta właśnie taka była dla mnie.

Bardzo Wam polecam – i książki, i film.

2 myśli na temat “Pięć osób, które spotykamy w niebie; Kolejna osoba, którą spotkamy w niebie – Mitch Albom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s