Obyczajowo 1 – po polsku

Od czasu do czasu bardziej lub mniej celowo wybieram do czytania powieści obyczajowe, choć przyznam, że ta kategoria nie jest dla mnie do końca jasna, a z pewnością jest szeroka. I mogą w niej się znaleźć zarówno romanse, jak i zwykłe powieści o życiu … Dziś, króciutko, o dwóch powieściach napisanych przez polskie autorki, które dzieli już chyba epoka, jeśli można tak powiedzieć, zwłaszcza w sprawach obyczajów 😉

Pierwsza z nich to książka, którą kupiłam kiedyś, gdy wychodziła w serii (mam, a może już miałam? tę przypadłość, że gdy jakaś książka jest dodana do gazety lub wychodzi jakaś nowa kioskowa seria książkowa – kupuję pierwszy tom do sprawdzenia) i stała sobie na półce, aż została mi wylosowana w ubiegłym roku w stosikowym losowaniu. I wreszcie ją „wymęczyłam”. Chyba jednak nie zostanę fanką Nepomuckiej.

Historia ubogiej dziewczyny, która niechcący właściwie wpada z deszczu pod rynnę, wpakowując się jako szesnastolatka w małżeństwo z totalnym dupkiem, nie jest porywająca, ani ciekawa. Ale dwie rzeczy były bardzo interesujące – realia przedwojennego życia w stolicy i na prowincji oraz cała galeria interesujących
i dziwnych postaci.

Potrzebowałam w czasie pandemii (czytałam to w połowie października) czegoś lżejszego. Autorkę znałam, bo czytałam wcześniej „Milaczka” i „Panny roztropne” i były ok, zabawne. „Szkołę żon” przeczytałam … za jednym zamachem, co mi się prawie nie zdarza. Nie da się ukryć, że jest napisana lekko i potoczyście. I jako powieść obyczajowa byłaby całkiem niezła. Ale to jest książka również „erotyczna”.

To historia kilku kobiet w różnych życiowych sytuacjach, które otrzymują zaproszenie do udziału w specjalnym programie w tajemniczej szkole żon. Poza różnymi „zabiegami” 😉 i romansowymi wątkami mamy tu poruszone całkiem fajnie i pewne poważne sprawy, jak brak porozumienia w małżeństwie, związki przemocowe, zdrada, problemy z wagą i poczuciem własnej wartości.

No ale niestety, moim zdaniem oczywiście, kwestia „erotyczna” nie wyszła. Nie wiem, z czego to wynika, ale chyba nie tylko z ubogości naszego języka 😉 Jednak jako rozrywka na oderwanie się od rzeczywistości sprawdziła się bardzo dobrze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s