Niekoniecznie dla dzieci -2 – Tajemnice domu handlowego Sinclairs – Katherine Woodfine

Dziś chciałabym przedstawić bardzo przyjemny i ciekawy cykl kryminalny dla młodzieży – „Tajemnice domu handlowego Sinclairs”. Kto mnie zna, wie, że bardzo lubię literaturę dziecięco-młodzieżową i jestem aktywną ‚wypożyczaczką’ tego działu w mojej gminnej bibliotece 🙂 Tę książkę polecono mi zresztą właśnie w niej i bardzo jestem z tego polecenia zadowolona.

To opowieść o szesnastoletniej Sophie, która z dnia na dzień traci wszystko i żeby jakoś żyć musi zacząć pracować. Dla panienki, która miała służbę i żyła w bogatym świecie, to bardzo trudne. Ale trafia się idealna okazja – Sophie dostaje posadę ekspedientki w dziale kapeluszy w nowym ogromnym domu towarowym pana Sinclaira. Dom towarowy to czarowne miejsce z mnóstwem ciekawych sklepów, a na otwarcie szykowana jest wystawa bardzo cennych klejnotów, w tym intrygującej pozytywki w kształcie ptaszka, który za każdym razem gra inną melodię. Niestety w noc przed otwarciem pozytywka razem z innymi klejnotami zostają skradzione, a podejrzenie pada na biedną Sophie, która była widziana na miejscu zbrodni.
Czy uda jej się oczyścić swoje dobre imię? Czy znajdzie się ktoś, kto jej pomoże? I po co właściwie ukradziono te klejnoty? Na te pytania odpowiedzi znajdziecie w powieści 🙂 Historia bardzo ciekawa, postaci sympatyczne, ciekawie zarysowana zagadka związana z ojcem Sophie i tajemniczym zbrodniarzem Baronem.

W drugim tomie Sophie razem z przyjaciółką Lil otrzymuje … zlecenie rozwiązania sprawy zaginięcia bardzo cennej broszki. Trochę to dziwne, bo po pierwsze Sophie i Lil nie są przecież detektywkami, a młodymi dziewczętami, po drugie zlecenie złożyła młodziutka debiutantka, a po trzecie, broszka, prezent od przyszłego męża debiutantki, zawiera w sobie pewien tajemniczy klejnot z Dalekiego Wschodu. Kolejna część z bardzo fajną, ciekawą intrygą plus bardzo dobrze wplecioną historią dawnej chińskiej dzielnicy Londynu. Sporo zagadek, znowu pojawia się tajemniczy Baron, i tym razem dowiadujemy się, że ma on jednak sporo wspólnego z rodzicami Sophie. Ale co? Tego niestety dalej nie wiadomo …

Sophie i Lil mają do rozwiązania kolejną zagadkę. Tym razem z domu handlowego znika pewien tajemniczy obraz. Ale jak? Przecież pokój, w którym obrazy czekały na otwarcie wystawy, był zamknięty. I kto podmienił go na jego kopię wykonaną przez bardzo miłą młodą damę – studentkę sztuk pięknych? Jak w poprzednich częściach, znowu mamy ciekawą główną zagadkę, tym razem też fajnie sportretowane środowisko artystyczne. I znowu pojawia się tajemniczy Baron, ale dalej nie wiadomo, czy i jak przyczynił się do śmierci rodziców Sophie.

Niestety na pozostałe części muszę teraz trochę poczekać, a potem zresztą czeka mnie kolejny cykl o tych bohaterkach, gdy założą swoje własne biuro detektywistyczne Taylor i Rose 🙂 Ale o tym pewnie kiedyś napiszę 😉

Na koniec dodam jeszcze tylko, że wzorce autorka ma bardzo dobre – skojarzenia miałam i z „Małą księżniczką”, i z „Wszystko dla Pań”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s