Niekoniecznie dla dzieci – 4: cykl Selekcja

Dziś krótko na temat kilku powieści dziecięco-młodzieżowych – czyli kolejnych tomach cyklu literackiego, które sobie podczytuję od kilku już lat.

Wróciłam po dłuższej przerwie do dokończenia cyklu „Selekcja”. Pierwsze tomy („Rywalki”, „Elita”, „Jedyna”) opowiadały historię dziewczyny o imieniu America, która nie do końca zgodnie ze swoją wolą trafiła do krajowych eliminacji na … żonę następcy tronu.

Bardzo ‚dziewczyńska’, niezła dla ‚odmóżdżenia’, trochę naiwna, z całkiem fajną główną bohaterką i nieźle wymyślonym światem. Kraj i nowy podział kontynentów, dziwny podział grup społecznych budził skojarzenie z innym cyklem „Igrzyska śmierci”. Drugi tom to już trochę więcej, bo akcja się rozkręca w inną stronę niż się spodziewałam 😉 Ami to Kosogłos, kto by się spodziewał? Ale dzięki temu książka jeszcze bardziej mnie wciągnęła. Tom trzeci to finał historii miłosnego trójkąta 😉 O ile sam wymyślony świat, pomysł na eliminacje w celu wyboru żony dla księcia i cały wątek rebeliantów bardzo mi się podobały, to jednak ten trójkąt jest raczej słaby. I naprawdę trudno uwierzyć w miłość wielką między Ami a … Kompletnie niewiarygodny.

A czwarty i piąty tom to tym razem o kolejnym pokoleniu i sytuacji na odwrót – to dziewczyna ma wybrać swojego współtowarzysza. Sporo fajnych rozważań na temat oczekiwań rodziców, jakie mają względem dzieci – dlatego cykl nadaje się na wspólną lekturę!

Dla formalności dodam, że są jeszcze uzupełniające dwie nowelki. Jedna, „Książę”, pokazuje początek eliminacji od strony księcia Maxona, druga, „Gwardzista”, podobne wydarzenia widziane oczami Aspena, gwardzisty, dawnego ukochanego Ami. Oprócz tego jest kilka dodatkowych informacji na temat systemu obowiązującego w świecie stworzonym przez autorkę.

Podsumowanie września

Na początku miesiąca w tygodniu „nagrodowym” (poznaliśmy już laureatów Nagrody Nike – to z nagrodą jury „Mondo Cane” Jerzego Jarniewicza i z nagrodą czytelników Joanna Ostrowska; a jutro dowiemy się, kto dostanie nagrodę Nobla) zapraszam na szybki przegląd tego, co we wrześniu.

KSIĄŻKOWO

Poprawnie, bo 4 książki – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):

23. Arystokratka na koniu – Evžen Boček; 3/5 GR; 7/10 LC

24. Byłam najlepszą przyjaciółką Jane Austen – Cora Harrison; 3/5 GR; 6/10 LC; (Trójka e-pik maj – czasownik)

25. Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb – Michael Bar-Zohar, Nissim Mishal ; 3/5 GR; 7/10 LC (Kliszowy Klub Książkowy – luty)

26. Oświadczyny – Julia Quinn (Bridgertonowie 5); 4/5 GR; 5/10 LC

FILMOWO/SERIALOWO

Filmowy wrzesień to tylko dwa filmy! Obydwa świąteczne – „Czarowna bransoletka” na HBO Max to dla mnie nowość, za to „Ja cię kocham a ty śpisz” na Disney+ to już czysta przyjemność powrotu do ulubionego filmu ze świąteczną atmosferą 🙂

Seriale – siedem sezonów – miniserial „Nocny recepcjonista”, trzy kolejne sezony „Chicago P.D.”, po jednym sezonie „Mentalisty”, „Teorii Wielkiego Podrywu” i „Kochanego bajzlu”.

Pozafilmowo czy pozaserialowo – jeden mecz naszej reprezentacji w piłce nożnej w Lidze Narodów.

OGÓLNIE

Na blogu pojawiły się tylko 3 wpisy, z czego tylko jeden książkowy – z trzema częściami powieści graficznej.

Wrzesień zaczął się z przytupem udziałem Młodego Czytelnika w koncercie Wielkie Granie na Stadionie Narodowym! Cóż to były za emocje! Tysiąc muzyków (w tym właśnie Młody Czytelnik) na płycie stadionu, gwiazdy na scenie i 18 przebojów polskiego i zagranicznego rocka – ogień!

Powoli też zaczynają się prostować zmartwienia i kłopoty – oby te miesiące do końca roku były spokojniejsze…

Urodziny Klasyki plus Odliczanie na Znalezionym pod choinką

Dziś chciałabym krótko bardzo przypomnieć o dwóch innych „moich” miejscach, których jednakże nie prowadzę sama, a mam bardzo wielu współpiszących 🙂

Pierwsze to blog wyzwaniowy (bezterminowy) „Klasyka literatury popularnej”. który właśnie we wrześniu obchodził kolejne urodziny! Zapraszam do urodzinowego wpisu

A drugie miejsce to moje ukochane blogowe „dziecko” , czyli blog wyzwaniowy (okresowy) – „Znalezione pod choinką„. Na razie jeszcze czeka sobie spokojnie na podsumowanie poprzedniego i otwarcie tegorocznego sezonu, ale na jego profilu na Facebooku zaczęliśmy już odliczanie do świąt – zapraszam do śledzenia 🙂

Podsumowanie maj-sierpień

Po powrocie wypadałoby podsumować to, co się działo w międzyczasie – zapraszam więc na przegląd.

KSIĄŻKOWO

Ciut lepiej niż w sumie w ciągu pierwszych miesięcy tego roku (10), bo przeczytałam dwanaście książek – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):

11. Spacerujący z książkami – Carsten Henn; 4/5 GR; 7/10 LC

12. Szczęśliwy los – Małgorzata Starosta; 4/5 GR; 8/10 LC

13. Korekty – Jonathan Franzen; 2/5 GR; 5/10 LC (Stosikowe losowanie; Wyzwanie LC – maj – gruba książka)

14. Łzy Odyna – Jérôme Le Gris, Benoît Dellac; 3/5 GR; 5/10 LC; powieść graficzna, 1 tom Trylogii Islandzkiej – Wężowy bóg

15. Niedaleko pada jabłko – Liane Moriarty; 5/5 GR; 8/10 LC (Trójka e-pik czerwiec – Przysłówek)

16. Świątynia kruczego boga – Jérôme Le Gris, Benoît Dellac; 3/5 GR; 6/10 LC; powieść graficzna, 2 tom Trylogii Islandzkiej – Wężowy bóg

17. Propozycja dżentelmena – Julia Quinn (Bridgertonowie 3); 4/5 GR; 7/10 LC

18. Sekrety – Danielle Steel; 3/5 GR; 5/10 LC (Stosikowe losowanie; Trójka e-pik lipiec – wakacyjni pisarze)

19. Księga utraconych imion – Kristin Harmel; 4/5 GR’ 7/10 LC (Wyzwanie LC – luty – nominowana w plebiscycie LC)

20. Umarła armia Lokiego – Jérôme Le Gris, Benoît Dellac; 4/5 GR; 7/10 LC; powieść graficzna, 3 tom Trylogii Islandzkiej – Wężowy bóg; (Trójka e-pik lipiec – coś na ochłodę)

21. Powrót do Whistle Stop – Fannie Flagg; 4/5 GR; 7/10 LC (Trójka e-pik maj – weź ze sobą mapę)

22. Miłosne tajemnice – Julia Quinn (Bridgertonowie 4); 3/5 GR; 5/10 LC (Trójka e-pik sierpień – ubierz się w kostium)

FILMOWO/SERIALOWO

Filmowo, jak z książkami, też lepiej – dwadzieścia dziewięć filmów, w tym siedem w kinie.
W maju najlepszy był (i kto wie, czy nie będzie filmem roku!) „Top Gun: Maverick” – cudowna, wspaniała zabawa w kinie; w czerwcu pierwszy obejrzany na Disneyu – „Chip i Dale: Brygada RR” – wspaniała zabawa konwencją i animacją; lipcowy hit – zdecydowanie kinowy „Elvis” – fantastyczna rola Austina Butlera!, a w sierpniu kinowa premiera „Bullet Train” – jak gdzieś ktoś napisał – połączenie Guya Ritchie z Quentinem Tarantino 🙂
Warte wzmianki są również kinowe „Downton Abbey: Nowa era”, nowy „Batman” z HBO Max, polski hit familijny Netflixa „Za duży na bajki”, Marvelowy „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” oraz czysta zabawa i uśmiech – kinowy „A oni dalej grzeszą dobry Boże”, Disneyowa „Wyprawa do dżungli” i „Pogromcy duchów: Dziedzictwo” z HBO Max.

Seriale – no tu to czyste szaleństwo – miniserial „Turysta”, sześć sezonów „Teorii Wielkiego Podrywu”, po cztery sezony „Kości” oraz „Mam na imię Earl”, dwa sezony „Mentalisty” oraz po jednym sezonie następujące seriale – „Młody Sheldon”(piąty), „Nie z tego świata (Supernatural)” (drugi), „Peacemaker” (pierwszy), „Randka z gwiazdą” (drugi), „Pozłacany wiek” (pierwszy), „The Mandalorian” (drugi), „Alf” (pierwszy) i „Rodzice” (trzeci).

Pozafilmowo czy pozaserialowo – maj to dwa półfinały i finał Eurowizji, a czerwiec dwa mecze naszej reprezentacji w piłce nożnej w Lidze Narodów.

OGÓLNIE

Na blogu pojawiło się w sumie tylko 5 wpisów, w których opisałam w nich 8 książek.

W maju byłam na Warszawskich Targach Książki, które jak zawsze były całkiem przyjemnym wydarzeniem. Czerwiec, lipiec, sierpień to trochę wypadów nad jezioro, wycieczek rowerowych oraz krótkie wakacje z jednodniową wycieczką do Kazimierza Dolnego. A od sierpnia też trochę niestety zmartwień z powodu problemów zdrowotnych w rodzinie, które zresztą ciągną się od kwietnia z punktem zwrotnym w czerwcu i konsekwencjami w sierpniu … A to mocno wpływa na moje czytanie i pisanie … choć teraz pisanie jest również formą odskoczni.

Trzymajcie kciuki!

A na zakończenie zdjęcie moich aktualnie czytanych 😉

Niedaleko pada jabłko – Liane Moriarty

Liane Moriarty to autorka kilku powieści, wielu kojarzy pewnie „Wielkie kłamstewka”, które zostały zekranizowane w formie serialu, zbierającego bardzo dobre opinie. Serialu nie widziałam, ale książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Gdy więc wpadła mi jakiś czas temu w ręce jej najnowsza powieść, z chęcią po nią sięgnęłam.

Najpierw podczytywałam ją sobie przez jakiś tydzień (choć ciekawa od początku), ale gdzieś tak od 250 strony (na 590!) stała się nieodkładalna 😉 Świetna wiwisekcja relacji rodzinnych, w różne strony. Znakomite obserwacje życiowe. Myślę, że zarezonuje z wieloma osobami.

Rodzina jak z obrazka – wspaniali rodzice, prowadzący niegdyś szkółkę tenisową oraz ich czwórka dorosłych dzieci: dwie córki, dwóch synów. Na pozór idealni, ale każdy skrywa przed resztą jakieś swoje sekrety, choć przecież z kim, jak nie z bliskimi, powinniśmy dzielić nasze smutki czy troski? Każdy ma też jakieś skrywane pretensje do rodziców, każdy inaczej pamięta pewne rzeczy z przeszłości. To wszystko będzie miało znaczenie, gdy w grę wejdzie … całkiem nieźle poprowadzona intryga kryminalna.

Pewnego dnia po wysłaniu dziwnego smsa znika bez śladu matka rodziny. Część rodziny zgłasza zaginięcie, a policja wszczyna śledztwo. W historii pojawia się tajemnicza dziewczyna, która zjawiła się przypadkiem (?) w domu starszych państwa przed rokiem, a ślady i poszlaki wskazujące na to, że mogło dojść do morderstwa zaczynają się mnożyć. Głównym podejrzanym jest mąż „ofiary”, a dzieci stają przed poważnym dylematem – czy wierzyć ojcu? Jak dobrze właściwie znają swoich rodziców. To bardzo ciekawie postawiony problem, bo w sumie … jak dobrze tak naprawdę znamy swoich bliskich? Czy wiemy, do jakich czynów byliby zdolni? Do jakich sami bylibyśmy zdolni?

Nic więcej nie zdradzę, bo jak to u tej autorki, ciekawie się sprawdza jej tok myślenia i zaskakiwania czytelnika. Mogę Wam tylko gorąco polecić!

Targi Książki w Warszawie i Festiwal Kryminalna Warszawa

Od jutra do niedzieli w stolicy odbędą się kolejne Targi Książki, czyli prawdziwe święto dla miłośników literatury. W tym roku gościem honorowym będzie Norwegia, można się więc spodziewać wielu ciekawych spotkań z norweskimi autorami.

Mnie najbardziej zainteresowała kolejna edycja Festiwalu Kryminalna Warszawa. W jego ramach poza wieloma ciekawymi spotkaniami z polskimi twórcami tego gatunku literackiego, zostanie również wręczone Grand Prix FKW. A w tym roku do finałowej piątki trafiły następujące powieści:

  • Wojciech Chmielarz, „Dług honorowy” (Marginesy)
  • Krzysztof Domaradzki, „Przełęcz” (Wydawnictwo Literackie)
  • Gaja Grzegorzewska, „Selkis” (Wydawnictwo Literackie)
  • Julia Łapińska, „Czerwone jezioro” (Wydawnictwo Agora)
  • Michał Wojciechowicz, „Polski dwie” (Wydawnictwo Czerwony Pająk)

Ja najbardziej kibicuję i mocno trzymam kciuki za Julię Łapińską i jej „Czerwone jezioro”.

Spacerujący z książkami – Carsten Henn

Piękne wydanie 🙂

Książka trafiła do mnie jako niespodzianka od wydawnictwa :), czyli trochę w taki sposób, jak niektóre książki trafiają do bohaterów tej powieści. Nie wiedziałam więc, czego się spodziewać, co było ciekawym doświadczeniem.

Główny, tytułowy bohater, to starszy mężczyzna Carl Kollhoff, który całe życie przepracował w księgarni swojego przyjaciela Gustava. Carl jest miłośnikiem i znawcą nie tylko literatury, ale i ludzkich dusz. Potrafi świetnie dopasować lekturę do czytelnika, a i przypisać do ludzi odpowiednich bohaterów literackich. Można śmiało powiedzieć, że książki stały się dla Carla zastępstwem rodziny, bo jakoś nie udało mu się jej założyć. Teraz, choć powinien być już na emeryturze, nadal wykonuje jedną pracę – dostarcza do domów zamówione książki, choć zamówień coraz mniej …

Niektórzy czytelnicy wiedzą, czego chcą 😉

Dwie rzeczy zaburzają jednak rutynę Carla (codzienny wieczorny spacer z plecakiem utartą drogą w towarzystwie jedynie kota zwanego Psem ze względu na … szczekanie 🙂 ). Po pierwsze w księgarni córka Gustava zaczyna wprowadzać swoje zupełnie nowe rządy, a po drugie nagle pojawia się nowa towarzyszka spacerów – rezolutna i bardzo bezpośrednia dziewuszka Schascha, która nie daje się zbyć.

Co z tych zakłóceń wyniknie? Jak taka mała dziewczynka może zmienić świat i wytrącić ludzi z ich dotychczasowych przyzwyczajeń? Czy miłość do książek łączy czy oddala ludzi?

Tego dowiedzcie się sami czytając tę książkę 🙂

Ciekawy podział, choć ja się w nim nie odnajduję …

Ja wspomnę jeszcze, że przy okazji różnych nawiązań do bardziej i mniej znanych dzieł literackich znajdziemy tu poważne problemy – samotność, śmierć bliskich osób, przemoc domową, lęk przed odrzuceniem, analfabetyzm, samotne rodzicielstwo, mobbing szkolny, poczucie krzywdy przez bycie „niewystarczająco ciekawym”, trema przed publikacją dzieła. Bardzo to delikatnie zostało wplecione w fabułę, bo nie przytłacza smutkiem, a raczej daje poczucie tego, że wszystko może się ułożyć, czasem potrzebny jest impuls, a czasem po prostu drugi człowiek.

Bardzo polecam – dorosłym (choć okładka sugeruje inaczej) i starszym dzieciom.

Podsumowanie kwietnia

Mamy już połowę maja, więc najwyższy czas podsumować kwiecień 😉

KSIĄŻKOWO

Ciut lepiej niż w lutym i marcu, bo przeczytałam trzy książki – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):

8. Nikt tak nie tańczył jak mój dziadek – Katerina Babkina; 4/5 GR; 7/10 LC ( Trójka e-pik – Ukraina; Book-Trotter – Ukraina)

9. I nie było już nikogo – Agatha Christie/ Pascal Davoz; 5/5 GR; 9/10 LC (Trójka e-pik – Kwiecień-plecień)

10. Cień i kość – Leigh Bardugo; 3/5 GR’ 6/10 LC

FILMOWO/SERIALOWO

Filmowo kwiecień to wreszcie odbicie – dziewięć filmów. Najlepszy to kinowa premiera „Nieznośny ciężar wielkiego talentu”, świetne były też nowozelandzkie „Dzikie łowy” i powtórki: „Niepowstrzymanego” i „Constantine’a”.

Seriale cztery – „Mentalista” dwa sezony, „Randka z gwiazdą”, „Odwilż” i trzeci sezon „Teorii Wielkiego Podrywu”.

I obejrzałam piękny koncert Michaela Boltona z Royal Albert Hall 🙂

OGÓLNIE

Na blogu pojawiły się tylko 3 wpisy, a opisałam w nich 3 książki. Niestety sprawy prywatno-zawodowy pochłonęły dużo czasu i energii, niewiele zostało przestrzeni na coś innego. Ale maj zapowiada się się lepiej – słońce zawsze dodaje humoru 🙂

Niekoniecznie dla dzieci – 3: Wakacje z duchami; Koty kotki kocięta

Dziś krótko na temat dwóch książek dla dzieci z okresu PRL-u.

Tę książkę zabrałam ze sobą na ubiegłoroczny wakacyjny wyjazd, czytałam ją w ramach dwóch wyzwań.

Dawno temu widziałam serial, ale książki nie czytałam, więc w sumie miałam trochę niespodziankę 😉

Sama historia bardzo fajna, taki rodzaj spędzanych wakacji chyba jednak niemożliwy dziś dla zwykłych dzieci (kto by im pozwolił na takie samodzielne szwendanie się po ruinach i nad jeziorem 😉 ). Dzieci – chłopcy oraz ich koleżanka, też bardzo fajne i rezolutne. Ale …

No właśnie mam jedno małe, maluteńkie ale, które trochę mi przeszkadzało w trakcie lektury – otóż koleżanka jest … gruba. I mowa o tym jest wiele, wiele razy. W powiedzmy miły, ale i mniej miły sposób też. I często wspominany jest jej apetyt, to, że prawie ciągle je lub o jedzeniu myśli. Całe szczęście, że w usta samej rzeczonej koleżanki autor włożył dużą dozę poczucia własnej wartości, która nie jest budowana na wyglądzie 😉

A w ramach wyzwania Dzień kota 😉 przypomniałam sobie książeczkę z dzieciństwa, wydaną w 1983r.!

To całkiem ciekawa historyjka o 5-letniej Natalii, uwielbiającej koty, która ma pełno kotków- zabawek. Pewnego dnia Natalia trafia do królestwa Kotanii, w którym nie dzieje się za dobrze 😉

Bardzo polecam takie sentymentalne powroty – niektóre książki fajnie się odkrywa na nowo po latach 🙂

Obyczajowo 3 – Lawendowy pokój; Sekretne życie pszczół; Strażniczka miodu i pszczół

Dziś, bardzo krótko, o trzech powieściach obyczajowych, które zaliczam do tych lektur, które są bardzo „otulające”, poprawiające nastrój i pełne jakiegoś takiego nieuchwytnego ciepła.

Bardzo mi się podobała ta opowieść o godzeniu się ze stratą (niekoniecznie śmiercią), odnajdywaniu sensu w życiu, przepełniona niesamowicie miłością do książek. Rozgrywa się we Francji, trochę w Paryżu, trochę w Prowansji, a pomiędzy nimi na rzekach – marzy mi się od lat wyprawa tym szlakiem wodnym. Polecam głównie romantycznym duszom (i nie chodzi mi w sumie o miłosne uniesienia!).

Dawno temu widziałam film, który bardzo mi się podobał. Na książkę natknęłam się na Legimi, więc nie mogłam się powstrzymać. I też mi się bardzo podobała.

Świetnie pokazana samotność dziecka, poszukiwanie miłości, bardzo przejmująco pokazana nadwrażliwość …

Lubię książki o pszczołach. Lubię książki o małych miejscowościach i społecznościach. Dlatego była to dla mnie przyjemna i ciepła lektura, choć mocno „słodzona miodem” 😉

Dodatkowo przy każdym rozdziale jest opis jakiegoś rodzaju miodu.

Jedyny minus dla mnie – trochę za bardzo na siłę wplątane wszystkie aktualne tematy – ekologia, antyglobalizm, antykonsumpcjonizm, i pewnie jeszcze trochę innych -izmów 😉