Horror? Powieść grozy? – Wyręby i Czarny Wygon

Czasem trzeba wyjść z tak zwanej strefy komfortu i zaryzykować, i spróbować czegoś innego. Jak wiecie, czytam prawie wszystko, ale jednak jakoś do tej pory unikałam horrorów 😉

Pamiętając jednak zachęcającą opinię dobrych znajomych, postanowiłam wreszcie sama sprawdzić, jak się odnajdę w gatunku – nazwijcie go jak chcecie – horror, powieść grozy, itp.. No i tak – szału nie było, fabuła dość przewidywalna, za to jeden atut ma autor niezaprzeczalnie ogromny – potrafi stworzyć w pozornie niewinnym opisie nastrój takiej grozy i poczucia ‚nieswojości’, że udało mu się skutecznie mnie przestraszyć 😃 i bałam się chodzić do piwnicy 😉Ale to całkiem właściwie miłe straszenie było.

No, a tu już muszę przyznać, że mnie się Wygon podoba bardziej niż Wyręby.
To jest opowieść w powieści – o przeklętej wiosce, która jest, a jej nie ma. MOżna do niej trafić raz na jakiś czas, ale czy można się z niej wydostać?
Przemawia do mnie opisana tu historia, jest ciekawa, pobudza mocno wyobraźnię. A jeszcze jak się było w kilku podobnych miejscach, w których dawno temu kwitło życie, a teraz chaszcze i zarośla tylko, to … ciężko zasnąć 😉 Tę książkę bardzo polecam! Chętnie obejrzałabym serial o Czarnym Wygonie 😉

2 tom Czarnego Wygonu – i ponownie ogromna przyjemność z czytania tych książek, taka, jakiej dawno nie miałam. Wpadam w ten świat zapomnianej wioski, rezonuję z nim, ciężko mi się z niego wydostać na świat zewnętrzny. Znakomicie sugestywnie napisane. I ten dreszcz strachu, taki niewielki, podskórny, ale jest. Już się nie mogę doczekać kolejnej części!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s