Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego – Mary Roach

W 2010 roku pisałam o książce „Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków „, w 2014 r. o „Bzyk. Pasjonujące zespolenie nauki i seksu„, wreszcie przyszedł czas na „Ducha” – wylosowano mi go w styczniowym Stosikowym losowaniu (mam jeszcze „Gastrofazę”, więc pewnie kiedyś i ta się pojawi 😉 ).

W tym stosikowym to mam spore zaległości, które nie wiem, czy kiedyś nadgonię, pewnie nie ;), ale mam ambitny plan, aby oprócz tegorocznych, przeczytać również zeszłoroczne (tam jestem na marcowej zdaje się 😉 )

Tymczasem skończyłam pierwszą tegoroczną i cóż mogę o niej napisać? Styl Mary Roach znam i bardzo lubię, podoba mi się jej drążenie tematu, jej dokładność, sceptycyzm, każące wszystko sprawdzać po pięć razy i z każdej strony.

Tym razem na tapet wzięła rzecz niezwykłą, bo jednak dość wymykającą się racjonalnemu myśleniu i sprawdzeniu. Stąd jej postanowienie, żeby skonfrontować się z różnymi badaczami tej tematyki, pod różnymi aspektami.

Bo czy dusza istnieje? A jeśli tak, to w jaki sposób można to zbadać? Czy możliwa jest reinkarnacja? Czy rzeczywiście dusza (a przynajmniej tyle wiemy i z popkultury) waży 21 gramów? Co się dzieje w chwili śmierci klinicznej – czy naprawdę widać wtedy … niebo?

Autorka nie daje nam odpowiedzi jednoznacznych, bo w tej materii o takie trudno. Zbyt wiele jeszcze pozostaje niezbadane i nieznane. To mi się też podoba, że potrafi przyznać, że nie jest w stanie odpowiedzieć, czy dusza istnieje, czy nie. Choć w pewnych aspektach nie do końca się z nią zgadzam.

Z tych trzech przeczytanych tę uważam jednak za najsłabszą, zabrakło chyba mi trochę tego jej złośliwego poczucia humoru.

Reklamy

Czerwiec

Czerwiec już właściwie w pełni, pogoda dopisuje, spieszę więc z informacją o literackich wydarzeniach (pominę już te, które właśnie się kończą).

Ale najpierw jeszcze informacja o tym, kto zdobył główne nagrody na Festiwalu Kryminalna Warszawa, o którym pisałam w maju. Wyborem jury Grand Prix festiwalu otrzymał Wojciech Chmielarz (powieść „Żmijowisko”), a dwa równorzędne wyróżnienia Mariusz Czubaj („Dziewczynka z zapalniczką”) i Robert Małecki („Skaza”). Warto również wspomnieć, że nagrody otrzymały także wydawnictwa oraz drukarnie. A tak podsumowała trzy nagrodzone powieści przewodnicząca jury prof. Ewa Paczoska:

” Wszystkie trzy powieści łączy charakterystyczne splątanie teraźniejszości i przeszłości, w którym kryją się nie tylko tropy prowadzące do rozwiązania zagadki kryminalnej, ale także rysy „mapy mentalnej” bohaterów. Tajemnice ich psychiki (zabójców, śledczych, nawet bohaterów drugiego planu) stają się osoczem intrygi”

Czytaliście którąś z nagrodzonych powieści?

A co czeka miłośników imprez literackich w czerwcu?

W dniach 14- 16 czerwca mieszkańców Szczecina i okolic – plener literacki „Odkryj książkę na nowo”. To już ósma edycja tego wydarzenia, tym razem na uczestników czeka nowe miejsce – Łasztownia, rzeczna wyspa w centrum Szczecina, w sąsiedztwie Centrum Kultury Stara Rzeźnia. Warto wspomnieć, że wydarzeniem towarzyszącym będzie wręczenie Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia. Jury nominowało w tym roku Karolinę Bednarz za „Kwiaty w pudełku”, Annę Fryczkowską za „Równonoc”, Katarzynę J. Kowalską za „Polskiego El Greco”, Agnieszkę Szpilę za „Bardo” i Ulę Ryciak za „Nelę i Artura. Koncert intymny Rubinsteinów” – trzymam kciuki za wszystkie autorki, ale najbardziej za Annę Fryczkowską 🙂

Między 21 a 23 czerwca Warszawa zaprasza na kolejny, siódmy już, Big Book Festival, tym razem pod hasłem „Skok w bok”. Lista gości, zarówno zagranicznych, jak i rodzimych autorów i artystów, jest imponująca!

A ostatnia sobota czerwca, tym razem 29 , to tradycyjne już warszawskie Imieniny Jana Kochanowskiego, czyli literacki piknik Biblioteki Narodowej. Tegoroczna ósma edycja poświęcona będzie Gustawowi Herlingowi-Grudzińskiemu.

Ale to podobno nie koniec, „bo w tym roku Imieniny przedłużą się o kolejny dzień i nabiorą międzynarodowego charakteru. W niedzielę jednocześnie w sześciu miejscach na świecie: w Warszawie, Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles, Madrycie i Atenach, zostanie przeczytana Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego. Polska publiczność będzie mogła uczestniczyć w spektaklu w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego na Jazdowie, a na Placu Defilad obejrzeć skrót wszystkich sześciu interpretacji dramatu.

To co – na którym wydarzeniu się spotkamy? 🙂

Dobra pani – Eliza Orzeszkowa i Dym – Maria Konopnicka

czyli 2 z 8 nowel na 8 Narodowe Czytanie – przeczytane.

We wrześniu, na lekturę kolejnej edycji Narodowego Czytania wybrane zostało 8 nowel różnych autorów, z różnych epok. Spis znajdziecie na końcu wpisu. Wiele nowel przeczytałam w ramach szkolnych lektur, po latach nie tak dawno temu dzięki Wolnym Lekturom poznałam kilka nowych. Postanowiłam więc, że zrobię sobie takie małe wyzwanie i wszystkie wybrane 8 przeczytam. A jako że do września zostały 4 miesiące, padło na 2 miesięcznie.

Na pierwszy ogień zgodnie z kolejnością dwie nowele, tak się złożyło, że obie napisane przez jedyne na liście kobiety. Obie również znałam z czasów szkolnych. Jak odebrałam je po latach?

Dobra pani” zaskoczyła mnie tym, jak bardzo stała się aktualna. Takich „dobrych pań” w czasach social mediów nagle zaroiło się coraz więcej, są bardziej widoczne. Osoby płoche, szybko zapalające się do kogoś lub czegoś, ale równie szybko tracące ten zapał. Osoby, które przepełnia tak wielka miłość do siebie i obrazu siebie jako istoty doskonałej i dobrej, że chętnie ‚biorą udział’ we wszelkich akcjach charytatywnych, niestety jakże często ten udział ogranicza się jedynie do dania ‚lajka’ po to, by inni widzieli tę dobroć. Prawdziwe dobro nigdy nie szukało i nie szuka poklasku …

Dym” to moja pierwsza lektura ‚wysłuchana’ i jeśli macie taką możliwość, to bardzo polecam wersję czytaną dostępną pod linkiem. Pamiętam, że już dawno temu, ta nowelka i los młodego kotłowego wzruszały mnie bardzo. Ale dziś, gdy sama mam dziecko, z dużo większym bólem i smutkiem odebrałam postać matki. Jak bardzo zrozumiałe było to, co robiła dla syna, jak bardzo ściska za serce to, co ją spotkało …

Pierwsze spotkania w ramach mojego miniwyzwania okazały się ciekawe, inspirujące i skłaniające do przemyśleń. A ponieważ z tych, zaplanowanych na czerwiec, znam tylko jedną – sama nie wiem, czego się spodziewać. Zachęcam do przyłączenia się i wspólnego czytania 🙂

Nowele na Narodowe Czytanie – pogrubionym przeczytane:
1. „Dobra pani” Eliza Orzeszkowa
2. „Dym” Maria Konopnicka
3. „Katarynka” Bolesław Prus
4. „Mój ojciec wstępuje do strażaków” Bruno Schulz
5. „Orka” Władysław Stanisław Reymont
6. „Rozdzióbią nas kruki, wrony …” Stefan Żeromski
7. „Sachem” Henryk Sienkiewicz
8. „Sawa” Henryk Rzewuski

Wszystkie dostępne na stronie Wolne lektury poza numerem 6, ten dostępny na Wikiźródła.

Morderstwo ma motyw – Francis Duncan

Od jutra, czyli od 20 maja, w księgarniach znajdziecie ten właśnie retro kryminał, napisany przez Francisa Duncana. Pierwszy raz wydany został w 1947 roku. I wiecie, co? Wcale nie trąci myszką 😉

Głównym bohaterem jest Mordecai Tremaine, emerytowany właściciel trafiki, detektyw-amator, miłośnik romantycznych opowiadań. Właśnie przyjeżdża w odwiedziny do znajomych, Jean i Paula, do uroczej nadmorskiej miejscowości. Niestety trafia w sam środek dziwnych i tragicznych wydarzeń – wieczorem dnia poprzedniego zostaje zamordowana młoda kobieta, Lydia Dare, przyjaciółka jego gospodarzy.

Mordecai zaczyna więc swoje śledztwo, w porozumieniu i za zgodą oficera policji. Jako znajomy mieszkańców Dalmering, ma bowiem lepszy dostęp i możliwości uzyskania cennych informacji oraz plotek, co może przydać się i w oficjalnym postępowaniu. Okazuje się, że ofiara, jak i część mieszkańców, przygotowywała się do wystawienia sztuki „Morderstwo ma motyw”. Sztuka opowiada o trzech morderstwach, z których pierwsze wydaje się zaskakująco podobne do tego, co przydarzyło się Lydii.

Niebawem sprawy się komplikują, bo w trakcie próby odkryte zostają kolejne zwłoki … Czy ktoś z wioski próbuje naśladować sztukę? Dlaczego? A może to czysty przypadek?

Muszę przyznać, że intryga jest świetnie poprowadzona, do samego końca trudno właściwie domyślić się, kto stoi za morderstwami oraz jaki jest motyw sprawcy lub sprawców. Również dzięki temu, jak dobrze nakreślone są postaci – osoby o bardzo różnych charakterach i temperamentach. Autor umiejętnie też, od pierwszej opisanej sceny, buduje nastrój grozy, który udziela się czytelnikowi. Czujemy jakiś taki podskórny niepokój i obawę, że pod powierzchnią uroczej nadmorskiej miejscowości kryje się jakieś zło i występek.

Jeszcze słowo na temat głównego bohatera. Mordecai to znawca ludzkiej natury, bystry obserwator. Nie działa pochopnie, lubi patrzeć na sprawy z różnych stron, tak, żeby nie przeoczyć żadnego możliwego wątku. Nie ufa nikomu, sprawdza nawet przyjaciół. Przypomina trochę i Sherlocka Holmesa, i Herculesa Poirot, ale jednak działa trochę inaczej. Do tego ma pewną słabość – choć sam nie ma rodziny, ma wielką wyrozumiałość i tkliwość dla zakochanych – uwielbia romantyczne historie.

Bardzo polecam wszystkim tym, którzy lubią kryminały w ‚starym dobrym’ stylu – bez nadmiernego epatowania krwawymi szczegółami, bez pędzącej akcji.

Blogowe podsumowanie – 1-4 2019

Część pierwsza – KSIĄŻKI

Ten rok zaczął się całkiem nieźle, bo w pierwszych czterech miesiącach przeczytałam 18 książek. Jeśli utrzymam tempo, mam szansę na najmniej te 52 książki w roku, po paru latach dużo mniejszej ilości.

Wśród tych przeczytanych było sporo pozycji dziecięco-młodzieżowych – dwa tomy Jeżycjady (20 i 21), książka Roalda Dahla „Wiedźmy” i jedna z cyklu o Muminkach (o komecie). A jeśli chodzi o książki „dorosłe” to było to pięć tomów Sagi o Ludziach Lodu (kontynuuję – całkiem nieźle się czyta po ponad 25 latach 😉 ), bardzo dobry obyczaj angielski („Siedem dni razem”), opowiadania J. Cabre („Podróż zimowa”) i amerykański klasyk „Czyż nie dobija się koni”; a z literatury rodzimej – jedna ‚świąteczna’ („Biuro przesyłek niedoręczonych”), pierwszy tom cyklu o kuzynkach Kruszewskich A. Pilipiuka, a także cztery kryminały – jeden z przymrużeniem oka (recenzja książki o Matyldzie jest na blogu), dwa retro („Gdański depozyt” P. Schmandta oraz jeden sprzed wojny „Dom grozy” K. Korkozowicza) i bardzo dobra „Śleboda” M. i M.Kuźmińskich. Najlepsza – na zdjęciu.

W tym roku kontynuuję, a także biorę udział w nowych wyzwaniach. Kontynuacje to Stosikowe losowanie (ale tu mam spore zaległości, na razie kończę tegoroczną styczniową i próbuję nadrobić ubiegły rok – marzec) oraz Tygodniowe Wyzwania Książkowe na FB. Z nowych to wyzwanie portalu Lubimy Czytać (jak na razie udaje mi się co miesiąc) oraz reaktywowana Trójka e-pik na blogu Książki Sardegny (tu idzie mi różnie, ale na razie mam chyba tylko dwie zaległości z dwunastu).

Część druga – FILMY, SERIALE

Z filmami, jak zwykle, idzie mi dużo łatwiej – wyzwanie 52 filmy „zaliczyłam” już 22 lutego. Teraz idę na podwojenie – do końca kwietnia obejrzałam 78 filmów, w tym 8 w kinie, 23 na dvd (do tego przyczynia się znacząco atrakcyjna oferta całkiem ‚świeżych’ filmów dostępnych w Biedronce 😉 ), a reszta oglądana na szklanym ekranie TV (co dobrze świadczy o tym, że telewizor jak najbardziej się przydaje 😉 ). Było kilka wtop (takich, wiecie, – oglądam gnioty, żebyście Wy już nie musieli 😀 ), ale większość była bardzo dobra. Najlepszy, a może najbardziej zapadający w pamięć, to ten ze zdjęcia – znakomity film, świetnie pokazujący do czego prowadzić może zło i jak je zwalczyć; trochę wulgarny, trochę brutalny, ale naprawdę wart obejrzenia! Wyróżnię jeszcze widzianego w kinie polskiego „Kuriera” (bardzo mi się podobał, świetnie opowiedziana historia, z pięknym symbolicznym zakończeniem) oraz tegorocznego zdobywcę Oscara – „Green Book” – wspaniały film z fantastyczną muzyką.

A jeśli chodzi o seriale, obejrzałam ich w sumie 9 sezonów, ale samych tytułów było 6 😉 Bo to był zdecydowanie czas „Outlandera” – o książkach słyszałam dawno temu, ale jakoś się wzbraniałam, niedawno przypomniałam sobie o serialu i … poooszło – prawie za jednym zamachem obejrzałam wszystkie cztery dotychczas nakręcone sezony (bagatela – 56 okołogodzinnych odcinków!), przepadłam całkowicie, jestem zauroczona, zachwycona, wszystko mi się podobało! Pierwszy tom serii zakupiony, będzie czytany, a powtórka serialu też już zaplanowana 😉 Tu piosenka tytułowa, trochę w innej wersji niż w serialu 😉

Innym serialem, na który chciałabym zwrócić Waszą uwagę, jest rosyjska „Anna Karenina” z 2017r. Serial o tyle ciekawy, że oparty jest nie tylko na jednej z najsławniejszych powieści wszechczasów, ale także na wspomnieniach wojennych lekarza i pisarza Wikientija Wieriesajewa. Dlatego są w nim dwa plany czasowe – drugi to koniec wojny mandżurskiej i spotkanie syna Anny z Wrońskim. Bo, co ważne, cały serial opowiada tę historię z punktu widzenia właśnie Wrońskiego, co jest dość ciekawym zabiegiem.

Część trzecia – ŻYCIE 😉

Cóż, jak pewnie niektórzy stali czytelnicy wiedzą, ten rok jest u nas pod hasłem ósmoklasistów, na szczęście za nami już egzaminy, czyli to, co było chyba najbardziej stresujące. A żeby się trochę od nich oderwać, udało nam się w kwietniu odwiedzić plan serialu „Korona królów”. Tu fotka na zachętę, ale szersza relacja pojawi się tu na blogu pewnie w okolicach zakończenia drugiego sezonu. Obydwoje oglądamy ten serial regularnie, ja sama jestem jego wierną fanką, uwielbiam historię, wydawało mi się, że nieźle znam historię Polski, ale dzięki serialowi można poznać wiele szczegółów, ciekawostek i powiązań międzyludzkich, a przy okazji zupełnie ‚bezboleśnie’ się je zapamiętuje 🙂

To na razie tyle w nowym formacie podsumowań 😉 a przed nami najfajniejsze chyba miesiące – mam nadzieję, że z piękną pogodą i niezapomnianymi przeżyciami wakacyjnymi.

Maj, a z majem … Warszawskie Targi Książki oraz debiut Festiwalu Kryminalna Warszawa (i nie tylko WTK)

Rozpoczyna się maj, jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku 🙂

A w maju mamy między innymi:

2 majaDzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, który na blogu lub w mediach społecznościowych obchodzę jako Książkowy Dzień Flagi – od razu zapraszam na jutro na kolejną edycję wszystkich chętnych – układamy flagę z książek, najlepiej polskich autorów, ale niekoniecznie, np. tak, jak ja w 2016 roku 🙂

Od 8 do 15 maja będziemy świętować XVI Ogólnopolski TYDZIEŃ BIBLIOTEK – mam wielką nadzieję, że moja biblioteka szykuje już jakieś atrakcje 🙂 Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem, które na grafice, a więcej informacji na temat, kto je wymyślił i co się pod nim kryje -na stronie Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich


W dniach 20-26 maja będzie miała miejsce kolejna odsłona międzynarodowego festiwalu Apostrof, organizowanego przez empik. Tegorocznym kuratorem festiwalu jest Olga Tokarczuk, a zaproszono wielu ciekawych gości. Listę wydarzeń znajdziecie w programie festiwalu.

Na koniec to, na co najbardziej czekam, czyli Warszawskie Targi Książki. W tym roku jubileuszowa 10 edycja odbędzie się między 23 a 26 maja. Gościem honorowym jest Rumunia, a w ramach targów odbywa się oczywiście wiele imprez towarzyszących, spotkań, dyskusji, itp. Jednym z najnowszych takich wydarzeń jest Festiwal Kryminalna Warszawa i konkurs o Grand Prix tego festiwalu.

Ze strony internetowej WTK:

„Jury nagrodzi najlepsze powieści kryminalne wydane w języku polskim w roku 2018 i do 15 kwietnia 2019 r. Celem konkursu jest wyłonienie i nagrodzenie powieści kryminalnych najlepszych pod względem literackim i poligraficznym. Nagroda oraz wyróżnienia zostaną przyznane autorom, wydawcom oraz  drukarniom.

Wyboru laureatów dokona jury w składzie:

  •  Prof. dr hab. UW Ewa Paczoska – profesor historii literatury polskiej, poetka i śpiewająca autorka, dyrektor Instytutu Literatury Polskiej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
     
  • Prof. PW dr hab. inż. Georgij Petriaszwili – Kierownik Zakładu Technologii Poligraficznych Politechniki Warszawskiej.
     
  • Andrzej Palacz – wydawca, dziennikarz i tłumacz, redaktor naczelny magazynu „Wydawca” oraz branżowego portalu www.wydawca.com.pl
     
  • Marcin Sendecki – poeta, dziennikarz, krytyk literacki, laureat wielu nagród, m.in. Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius w kategorii „książka roku” za tom „Przedmiar robót”(2015), Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej oraz Nagrody „Odry” za tom „W” (2017).
     
  • Szymon Kloska – dziennikarz, bloger, bibliofil, krytyk i aktywista literacki. O książkach opowiada w radio i telewizji, czasami pisuje w prasie drukowanej i innej. Prowadził liczne programy telewizyjne i audycje o literaturze, m.in.: „WOK – Wszystko o Kulturze”, „Książki na Lato” i „Myślnik”. Od przeszło dekady współprowadzi audycję „Piątka z literatury” w RMF Classic.”

A oto lista 13 nominowanych powieści na tzw. long liście (ułożyłam je w kolejności alfabetycznej od nazwisk autorów):

  • Dagmara Andryka „Tajemnice Mille”, Prószyński i S-ka
  • Krzysztof Bochus  „Lista Lucyfera”, Agencja Wyd.-Reklamowa „Skarpa Warszawska”
  • Wojtek Chmielarz „Cienie”, Marginesy
  • Wojciech Chmielarz „Żmijowisko”, Marginesy
  • Mariusz Czubaj „Dziewczynka z zapalniczką”, W.A.B.
  • Ryszard Ćwirlej „Już nikogo nie słychać”, Wydawnictwo Czwarta Strona
  • Jacek Galiński „Kółko się pani urwało”, W.A.B.
  • Marta Guzowska „Ślepy archeolog”, Marginesy
  • Igor Jarek & Judyta Sosna „Spodouści”, Kultura Gniewu
  • Marek Krajewski, „Mock. Pojedynek”, SIW „Znak”
  • Robert Małecki „Skaza”, Wydawnictwo Czwarta Strona
  • Jędrzej Pasierski „Roztopy”, Czarne
  • Jakub Szamałek „Cokolwiek wybierzesz”, W.A.B.

Co z tego znacie, czytaliście, polecacie? 🙂 Napiszcie!