We wrześniu dowiedzieliśmy się, że nagrodę Nobla w dziedzinie literatury dostała Annie Ernaux, a w październiku, że nagrodę Bookera – Shehan Karunatilaka za książkę „The Seven Moons of Maali Almeida”. Listopad to czas targów książki w Krakowie i Katowicach, a ja zapraszam na szybki przegląd tego, co się wydarzyło u mnie w październiku.
KSIĄŻKOWO
Bardzo słabo, tylko 2 książki – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):
28. Pożegnalne spojrzenie – Ross MacDonald ; 3/5 GR; 6/10 LC (Stosikowe losowanie– kwiecień 2021; Trójka e-pik październik – P jak październik)
FILMOWO/SERIALOWO
Filmowy październik to w sumie 7 filmów – wizyta w kinie („Czarny Adam”), kolejne dwa świąteczne na HBO Max („Kartografia pod jemiołą” i „Zaczarowane ciasto świąteczne”) i cztery Haloweenowe („Wilkołak nocą”, „Pogromcy duchów: Dziedzictwo”, „Straszny film 4” i „Nawiedzony dwór”).
Seriale – sześć sezonów – po jednym sezonie „Mentalisty”, „Teorii Wielkiego Podrywu” (omyłkowo dopisanych do września) i „Kości”, dwa sezony „Kochanego bajzlu” i jeden sezon „Scenek z życia”.
OGÓLNIE
Na blogu pojawiły się tylko 3 wpisy, dwa książkowe – jeden o książce non-fiction, drugi o kolejnych powieściach graficznych.
Październik pozornie miał być spokojny, ale jak zwykle okazało się trochę inaczej. Dlatego cieszę się, że udało nam się wybrać do kina oraz do Ogrodu Dyniowego, nawet mimo niezbyt sprzyjającej pogody …
Dziś chciałabym krótko przedstawić dwie powieści graficzne, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dzięki skondensowanej formie rysunkowej udało się przekazać wstrząsającą treść, choć wydawało się to niemożliwe.
To jedno z najbardziej niepokojących opowiadań Shirley Jackson zinterpretowane w formie graficznej przez jej wnuka Milesa Hymana. W pewnej miejscowości raz w roku odbywa się tytułowa loteria, w której muszą wziąć udział wszyscy mieszkańcy poza dziećmi. Po wyborze jednego ‚szczęśliwca’ następuje … o nie, nie zdradzę! Ciekawa rzecz, świetne rysunki.
A to najlepszy komiks historyczny Francji w 2019 roku. Niech Was jednak nie zwiedzie słowo komiks. To nie jest łatwa i szybka lektura – gabarytowo (książka ma format większy od A4 i ponad 250 str.) i ciężarem historii.
To raport rotmistrza Pileckiego przełożony na język graficzny. Pojawia się treść oczywiście i są to najczęściej fragmenty oryginalnego raportu. Niesamowicie ciekawa historia, którą w przystępny sposób można poznać. Żeby ją lepiej „poczuć”, Gaetan Nocq nie tylko przeczytał oryginalny raport, ale i odwiedził wspominane miejsca. Efekt jest powalający – rysunki są fantastyczne, do tego świetnie zniuansowane, znakomicie autor operuje kolorami budując odpowiednie nastroje.
Co tu dużo pisać – dla fanów kultowej trylogii filmowej – pozycja obowiązkowa. Dla innych – ciekawa książka. Kopalnia informacji, ciekawostek z planu, zza kulis, tajniki pracy różnych filmowych specjalistów, historie życia aktorów.
To wywiady i historie zebrane przez autora od reżysera, a także innych osób pracujących przy filmie, który zupełnie niespodziewanie dla nich samych stał się jednym z najpopularniejszych polskich filmów.
To, co najbardziej zwróciło moją uwagę, to na przykład poszukiwania aktorki, która mogłaby nagrać dubbing babci Pawlakowej – niesamowita historia! Ale też niezwykle poruszająca historia odtwarzającego jedną z głównych ról Wacława Kowalskiego.
Bardzo polecam!
A mój egzemplarz książki mam z dedykacją dla syna od Ani Pawlaczki , czyli pani Anny Dymnej – tak więc do książki mam jeszcze większy sentyment
Na początku miesiąca w tygodniu „nagrodowym” (poznaliśmy już laureatów Nagrody Nike – to z nagrodą jury „Mondo Cane” Jerzego Jarniewicza i z nagrodą czytelników Joanna Ostrowska; a jutro dowiemy się, kto dostanie nagrodę Nobla) zapraszam na szybki przegląd tego, co we wrześniu.
KSIĄŻKOWO
Poprawnie, bo 4 książki – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):
Filmowy wrzesień to tylko dwa filmy! Obydwa świąteczne – „Czarowna bransoletka” na HBO Max to dla mnie nowość, za to „Ja cię kocham a ty śpisz” na Disney+ to już czysta przyjemność powrotu do ulubionego filmu ze świąteczną atmosferą 🙂
Seriale – siedem sezonów – miniserial „Nocny recepcjonista”, trzy kolejne sezony „Chicago P.D.”, po jednym sezonie „Mentalisty”, „Teorii Wielkiego Podrywu” i „Kochanego bajzlu”.
Pozafilmowo czy pozaserialowo – jeden mecz naszej reprezentacji w piłce nożnej w Lidze Narodów.
OGÓLNIE
Na blogu pojawiły się tylko 3 wpisy, z czego tylko jeden książkowy – z trzema częściami powieści graficznej.
Wrzesień zaczął się z przytupem udziałem Młodego Czytelnika w koncercie Wielkie Granie na Stadionie Narodowym! Cóż to były za emocje! Tysiąc muzyków (w tym właśnie Młody Czytelnik) na płycie stadionu, gwiazdy na scenie i 18 przebojów polskiego i zagranicznego rocka – ogień!
Powoli też zaczynają się prostować zmartwienia i kłopoty – oby te miesiące do końca roku były spokojniejsze…
Dziś chciałabym krótko bardzo przypomnieć o dwóch innych „moich” miejscach, których jednakże nie prowadzę sama, a mam bardzo wielu współpiszących 🙂
Pierwsze to blog wyzwaniowy (bezterminowy) „Klasyka literatury popularnej”. który właśnie we wrześniu obchodził kolejne urodziny! Zapraszam do urodzinowego wpisu
A drugie miejsce to moje ukochane blogowe „dziecko” , czyli blog wyzwaniowy (okresowy) – „Znalezione pod choinką„. Na razie jeszcze czeka sobie spokojnie na podsumowanie poprzedniego i otwarcie tegorocznego sezonu, ale na jego profilu na Facebooku zaczęliśmy już odliczanie do świąt – zapraszam do śledzenia 🙂
W ostatnich latach mitologia skandynawska za sprawą filmów (np. „Thor” Marvela) czy seriali („Loki”) zdobywa coraz większą popularność. Ale te mity występują przecież u nas od lat, warto więc je poznawać w różnych formach.
W lokalnej bibliotece skusiła mnie więc trylogia LeGrisa i Dellaca wydana jako powieść graficzna, niezwykle pięknie ‚narysowana’. Zawsze podoba mi się, zróznicowana kolorystyka, która w odpowiednich momentach podkreśla tempo czy nastrój.
„Łzy Odyna” to pierwsza część. Ciekawie zarysowana intryga wojownika z tajemniczą przeszłością, który zostaje znaleziony na wybrzeżu Islandii. Nie do końca z własnej woli wplątuje się w konflikt międzyklanowy, ponosząc wielką ofiarę.
W drugiej części „Świątynia Kruczego Boga”, dowiadujemy się trochę więcej o przeszłości głównego bohatera Elryka, a on sam dokonuje wreszcie zemsty za dawne krzywdy zyskując nieoczekiwaną sojuszniczkę. Tymczasem na Islandii demony zła wychodzą na ziemię i szykują się do walki ostatecznej mając na czele wodza, który dla wszystkich jest zaskoczeniem …
Trzecia część to już wielki finał – wielka bitwa dawnych bogów i mocarzy z ludźmi, w której właściwie wszyscy są przegrani. Coś się kończy, zaczyna się nowa historia …
Całość bardzo mi się podobała całość, zwłaszcza że dość szybko ‚wchodzi’ się do tego dawnego świata, a bohaterowie są tak za- i narysowani, że przeżywamy ich losy i przejmujemy się tym, co im się przytrafia – dawno tyle nie wzdychałam, co w czasie finałowej bitwy 😉
Po powrocie wypadałoby podsumować to, co się działo w międzyczasie – zapraszam więc na przegląd.
KSIĄŻKOWO
Ciut lepiej niż w sumie w ciągu pierwszych miesięcy tego roku (10), bo przeczytałam dwanaście książek – numeracja w całym 2022 roku ( w nawiasie, w ramach jakiego wyzwania przeczytane):
20. Umarła armia Lokiego – Jérôme Le Gris, Benoît Dellac; 4/5 GR; 7/10 LC; powieść graficzna, 3 tom Trylogii Islandzkiej – Wężowy bóg; (Trójka e-pik lipiec – coś na ochłodę)
21. Powrót do Whistle Stop – Fannie Flagg; 4/5 GR; 7/10 LC (Trójka e-pik maj – weź ze sobą mapę)
22. Miłosne tajemnice – Julia Quinn (Bridgertonowie 4); 3/5 GR; 5/10 LC (Trójka e-pik sierpień – ubierz się w kostium)
FILMOWO/SERIALOWO
Filmowo, jak z książkami, też lepiej – dwadzieścia dziewięć filmów, w tym siedem w kinie. W maju najlepszy był (i kto wie, czy nie będzie filmem roku!) „Top Gun: Maverick” – cudowna, wspaniała zabawa w kinie; w czerwcu pierwszy obejrzany na Disneyu – „Chip i Dale: Brygada RR” – wspaniała zabawa konwencją i animacją; lipcowy hit – zdecydowanie kinowy „Elvis” – fantastyczna rola Austina Butlera!, a w sierpniu kinowa premiera „Bullet Train” – jak gdzieś ktoś napisał – połączenie Guya Ritchie z Quentinem Tarantino 🙂 Warte wzmianki są również kinowe „Downton Abbey: Nowa era”, nowy „Batman” z HBO Max, polski hit familijny Netflixa „Za duży na bajki”, Marvelowy „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni” oraz czysta zabawa i uśmiech – kinowy „A oni dalej grzeszą dobry Boże”, Disneyowa „Wyprawa do dżungli” i „Pogromcy duchów: Dziedzictwo” z HBO Max.
Seriale – no tu to czyste szaleństwo – miniserial „Turysta”, sześć sezonów „Teorii Wielkiego Podrywu”, po cztery sezony „Kości” oraz „Mam na imię Earl”, dwa sezony „Mentalisty” oraz po jednym sezonie następujące seriale – „Młody Sheldon”(piąty), „Nie z tego świata (Supernatural)” (drugi), „Peacemaker” (pierwszy), „Randka z gwiazdą” (drugi), „Pozłacany wiek” (pierwszy), „The Mandalorian” (drugi), „Alf” (pierwszy) i „Rodzice” (trzeci).
Pozafilmowo czy pozaserialowo – maj to dwa półfinały i finał Eurowizji, a czerwiec dwa mecze naszej reprezentacji w piłce nożnej w Lidze Narodów.
OGÓLNIE
Na blogu pojawiło się w sumie tylko 5 wpisów, w których opisałam w nich 8 książek.
W maju byłam na Warszawskich Targach Książki, które jak zawsze były całkiem przyjemnym wydarzeniem. Czerwiec, lipiec, sierpień to trochę wypadów nad jezioro, wycieczek rowerowych oraz krótkie wakacje z jednodniową wycieczką do Kazimierza Dolnego. A od sierpnia też trochę niestety zmartwień z powodu problemów zdrowotnych w rodzinie, które zresztą ciągną się od kwietnia z punktem zwrotnym w czerwcu i konsekwencjami w sierpniu … A to mocno wpływa na moje czytanie i pisanie … choć teraz pisanie jest również formą odskoczni.
Trzymajcie kciuki!
A na zakończenie zdjęcie moich aktualnie czytanych 😉
Liane Moriarty to autorka kilku powieści, wielu kojarzy pewnie „Wielkie kłamstewka”, które zostały zekranizowane w formie serialu, zbierającego bardzo dobre opinie. Serialu nie widziałam, ale książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Gdy więc wpadła mi jakiś czas temu w ręce jej najnowsza powieść, z chęcią po nią sięgnęłam.
Najpierw podczytywałam ją sobie przez jakiś tydzień (choć ciekawa od początku), ale gdzieś tak od 250 strony (na 590!) stała się nieodkładalna Świetna wiwisekcja relacji rodzinnych, w różne strony. Znakomite obserwacje życiowe. Myślę, że zarezonuje z wieloma osobami.
Rodzina jak z obrazka – wspaniali rodzice, prowadzący niegdyś szkółkę tenisową oraz ich czwórka dorosłych dzieci: dwie córki, dwóch synów. Na pozór idealni, ale każdy skrywa przed resztą jakieś swoje sekrety, choć przecież z kim, jak nie z bliskimi, powinniśmy dzielić nasze smutki czy troski? Każdy ma też jakieś skrywane pretensje do rodziców, każdy inaczej pamięta pewne rzeczy z przeszłości. To wszystko będzie miało znaczenie, gdy w grę wejdzie … całkiem nieźle poprowadzona intryga kryminalna.
Pewnego dnia po wysłaniu dziwnego smsa znika bez śladu matka rodziny. Część rodziny zgłasza zaginięcie, a policja wszczyna śledztwo. W historii pojawia się tajemnicza dziewczyna, która zjawiła się przypadkiem (?) w domu starszych państwa przed rokiem, a ślady i poszlaki wskazujące na to, że mogło dojść do morderstwa zaczynają się mnożyć. Głównym podejrzanym jest mąż „ofiary”, a dzieci stają przed poważnym dylematem – czy wierzyć ojcu? Jak dobrze właściwie znają swoich rodziców. To bardzo ciekawie postawiony problem, bo w sumie … jak dobrze tak naprawdę znamy swoich bliskich? Czy wiemy, do jakich czynów byliby zdolni? Do jakich sami bylibyśmy zdolni?
Nic więcej nie zdradzę, bo jak to u tej autorki, ciekawie się sprawdza jej tok myślenia i zaskakiwania czytelnika. Mogę Wam tylko gorąco polecić!
Po dłuższej przerwie jestem z powrotem i zapraszam na krótkie notki o 4 książkach naszych rodzimych autorek.
Wydana w nieodżałowanej dla mnie „serii z miotłą”, a po lekturze sporo skłębionych myśli …
W sumie taka ‚formacyjna’ powieść o mieszkankach nowego blokowiska na przestrzeni lat podobała mi się, sama więź między dziewczynami też. Wiekowo jesteśmy zbliżone, ale tak się zastanawiałam, czy naprawdę aż taka przepaść nas dzieliła, żeby w tak niewielkim gronie 3 z 4 bohaterek, dziewcząt ze stolicy (! – jakby nie było z lepszym dostępem do wszystkiego) ‚wpadły’? Co miał w sumie na celu ten zabieg? Pokazać, że to było powszechne wtedy, że aborcja dotyczy ‚każdej z nas’? Dla mnie i bez tego książka by się obroniła jako mocna pochwała takiej w sumie dobrze rozumianej siły sióstr.
I znowu mieszane uczucia … Nawet bardzo mocno. Główna bohaterka „stara się” postępować dobrze, bo tak jej wpojono, tyle że ma swoją definicję dobrego postępowania …
Nie wiem do końca, co właściwie chciała przekazać autorka. A miałam okazję ją kilka razy spotkać osobiście i wiem, jak główna bohaterka Dorotka była dla niej ważna. Szkoda może, że wtedy nie znałam jeszcze książki, mogłabym dopytać …
Książka o grupie pracowników pewnego wydawnictwa, próbujących napisać wspólnie powieść, która wygra konkurs. To nie jest żadna super lektura, która zmieni Wasze życie, ani to nie kryminał, ale jako satyra na polski rynek wydawniczy jest niezła Mam nadzieję, że jednak sporo się zmieniło …
Pierwsze moje spotkanie z autorką, prawdopodobnie ostatnie. Jak dla mnie zbyt przewidywalne jak na thriller (kto stoi za szantażowaniem dwójki głównych bohaterów, pisarki oraz jej redaktora, przesyłaniem im fragmentów powieści, która odzwierciedla ich życie – zgadłam po kilku stronach …) i niestety niczego ciekawego poza samym pomysłem w niej nie było. Żadnej ciekawostki na dowolny temat, która jakoś wzbogaciłaby moje życie
Trzy ostatnie książki przeczytane zostały w ramach Stosikowego losowania u Ani z bloga Przeczytałam książkę.
Od jutra do niedzieli w stolicy odbędą się kolejne Targi Książki, czyli prawdziwe święto dla miłośników literatury. W tym roku gościem honorowym będzie Norwegia, można się więc spodziewać wielu ciekawych spotkań z norweskimi autorami.
Mnie najbardziej zainteresowała kolejna edycja Festiwalu Kryminalna Warszawa. W jego ramach poza wieloma ciekawymi spotkaniami z polskimi twórcami tego gatunku literackiego, zostanie również wręczone Grand Prix FKW. A w tym roku do finałowej piątki trafiły następujące powieści:
Wojciech Chmielarz, „Dług honorowy” (Marginesy)
Krzysztof Domaradzki, „Przełęcz” (Wydawnictwo Literackie)